Łobodziński vs Riedl - czas na rewanż!

28.02.2017
Oczywiście, dla Piotra to wyścig na jego terenie i po ubiegłorocznej porażce spodziewam się, że będzie podwójnie zmotywowany. Zapowiada się ciekawa rywalizacja.

Na dwa tygodnie przed siódmą edycją Biegu Na Szczyt Rondo 1, znamy już listę zawodników elity sportowej, którzy powalczą o zwycięstwo w tych prestiżowych zawodach. Ciekawie zapowiada się przede wszystkim kolejny pojedynek polskiego mistrza świata, Piotra Łobodzińskiego z Niemcem Christianem Riedlem, który rok temu, właśnie w Rondo 1, odebrał Polakowi tytuł mistrza Europy.

Łobodziński, który w świecie towerrunningu zdobył już w zasadzie wszystko, nie ukrywa, że do startu w Warszawie podchodzi bardzo ambicjonalnie:
- Po ubiegłorocznej porażce podczas Mistrzostw Europy rozgrywanych w Rondo 1, czułem sportową złość. Nie wykorzystałem w 100% swojego potencjału i musiałem czekać cały rok na okazję do zrewanżowania się Christianowi na swoim terenie podczas tegorocznego Biegu Na Szczyt Rondo 1mówi Piotr Łobodziński. - Będzie to nasze pierwsze starcie w tym sezonie. Ostatni raz rywalizowaliśmy w listopadzie w Singapurze. Gładko wygrałem, ale Riedl był wówczas przeziębiony. Czuję do niego respekt i wiem, że będę musiał dać z siebie wszystko, aby rewanż w Rondo 1 był udany. Moja forma jest jednak wysoka i w najbliższych dwóch tygodniach planuję jedynie ostatnie szlifyzapowiada.

Apetyt na powtórzenie zeszłorocznego sukcesu ma jednak także reprezentant Niemiec, który nie przywiązuje dużej wagi do ostatniej porażki z Łobodzińskim w Singapurze:
- Rzeczywiście, nie byłem wówczas w pełni sił. Ponadto biegłem ze złamanym palcem u nogi. Obecnie jestem całkowicie zdrowy i moim celem jest zwycięstwo w Warszawie. Nie należy jednak zapominać, że poza Piotrem i mną, jest jeszcze kilku zawodników, którzy będą liczyć się w stawce. Oczywiście, dla Piotra to wyścig na jego terenie i po ubiegłorocznej porażce spodziewam się, że będzie podwójnie zmotywowany. Zapowiada się ciekawa rywalizacjamówi Christian Riedl.

Stawkę faworytów uzupełniają:

  • Tomas Celko (Słowacja) – 4. w światowym rankingu;
  • Stefan Stefina (Słowacja) – 5. w światowym rankingu;
  • Tomas Macecek (Czechy) – 6. w światowym rankingu.

Wśród kobiet faworytką wydaje się być ubiegłoroczna triumfatorka Mistrzostw Europy, Anna Ficner (Polska). Na jej drodze stanie jednak silna koalicja reprezentantek naszych południowych sąsiadów:

  • Zuzana Krchova (Czechy) – wiceliderka światowego rankingu;
  • Lenka Svabikova (Czechy) – 3. w światowym rankingu;
  • Kamila Chomanicova (Słowacja) – 8. w światowym rankingu.

Organizatorzy nie kryją, że liczą na jakieś niespodzianki:
- Mam nadzieję, że do czołówki wedrze się ktoś z tylnego rzędu. Po raz pierwszy przylatuje do nas Sproule Love z USA. Czekamy na potwierdzenie startu zawodnika z Iranu – Ahmada Asadi Dashatana, który wygrał bieg na Milad Tower w Teheranie. Wśród kobiet, bardzo liczę na dobry występ Dominiki Wiśniewskiej-Ulfik, najmocniejszej polskiej biegaczki górskiej i brązowej medalistki Mistrzostw Świata w bieganiu po schodach z 2015 roku. Dominika była zwykle wymieniana jednym tchem wśród faworytek naszej imprezy, jednak  obecnie wraca do sportu po urodzeniu dziecka, więc jej forma jest dużą niewiadomąmówi Piotr Jakóbik, rzecznik prasowy zawodów.

Odpowiedzi na wszystkie pytania związane z rywalizacją elity sportowej poznamy już za niespełna dwa tygodnie, 11 marca w godzinach wieczornych. Gorąco zachęcamy wszystkich uczestników do zostania z nami do końca imprezy i dopingowania najlepszych biegaczy po schodach na świecie.